banner

Blog lifestylowy

banner
4 min read

Blog lifestylowy

Mój nowy blog, na własnym hostingu działa od miesiąca. Postanowiłem zrobić rachunek sumienia blogera oraz napisać o wartościach, którymi kieruję się tworząc bloga.

Jak odechciało mi się pisać bloga?

Jak jest czegoś za dużo to i świnia nie zeżre – uwielbiam to powiedzenie. Jest takie życiowe, pasuje trochę do tego, dlaczego odechciało mi się pisać bloga. Większość umiejętności dodatkowych, które w życiu praktykuję, nabyłem samouctwem. To takie fajne uczucie, gdy coś się najpierw maca, podpatruje, praktykuje, a później kreuje się coś nowego, coś innego, coś własnego.  Zacząłem pisać Kamsona. Ciężko było mi odnaleźć moją tematykę, chciałem pisać o wszystkim, chciałem nagrywać filmy i chciałem… I w końcu tego było za dużo. Zakręciłem się wśród własnych ambicji. W końcu nie wiedziałem, czy pisać o kuchni, kręcić vlog, czy faktycznie o tym co robię w życiu, czy o modzie, a może o marketingu? Żeby tego wszystkiego było mało, dowiedziałem się, że czeka mnie operacja. Wierzcie lub nie, ale odechciało mi się nagle wszystkiego. Przestały sprawiać mi radość rzeczy, którymi cieszyłem się do tej pory. A kiedy przyjaciele pytali Czemu nie piszesz już bloga? Starałem się uciekać od tematu i tłumaczenia. Nie miałem ochoty się z tym zmierzać, wolałem zrobić pauzę, wyłączyć się społecznie i zamknąć na chwilę usta. Faktem jest jednak to, że naprawdę brakowało mi pisania i kontaktu z czytelnikami. Nie miałem miejsca do rozładowania nadmiaru kreatywności. Nauczyłem się, szanować swoją pracę, pod każdym względem. Nawet jeśli dotyczy to bloga. Dzisiaj wróciłem, na dłużej. A na Was liczę.

O czym pisać na blogu?

To jest pytanie, na które każdy bloger powinien odpowiedzieć sobie sam. Otwierając na nowo tego bloga, postanowiłem, że będzie bardziej mój, bardziej osobisty i przede wszystkim prawdziwy. Mój blog ma charakter lifestylowy, dlatego inspiracją dla mnie jest moje życie, moje refleksje i wszystko to co dzieje się wokół mojej osoby. Pierwszy miesiąc prowadzenia bloga mam za sobą. Jestem dumny, z tego, że czytelnik, który zainteresuje się Kamsonem, będzie miał co poczytać. Podzieliłem bloga na kilka kategorii, a te dalej na cykle. Każdy cykl będzie publikowany danego dnia. Dla przykładu, niebawem na blogu pojawi się kategoria Moim obiektywem, a jeden z cyklów w tej kategorii będzie aktualizowany co niedzielę. Ułatwi mi to systematykę w aktualizacji Kamsona.

Czego się nie bać?

Zależność jest prosta i oczywista. Blog, na którym pisze się regularnie i jest w ciągłej interakcji z czytelnikami żyje. Z dnia na dzień nabywa się stałych czytelników, czyt. fanów. Natomiast wraz z nimi pojawiają się tzw. hejterzy, czyt. specjaliści od nienawiści, którym często nic się nie podoba, a ich główną atrakcją jest krytyka, często nieobiektywna. Podczas blogowania zaliczyłem już kilku hejterów, których komentarze na tym blogu nigdy się nie pojawią. Wychodzę z założenia, że mój blog jest tworzony, dla ludzi, których tematyka bloga lifestylowego interesuje – jeśli jest inaczej, to u góry jest taki magiczny czerwony krzyżyk, dzięki któremu się żegnamy. Userzy, którzy krytykują nie mają wstępu na mojego bloga. Nie ma sensu przejmować się jednym, dwoma, trzema krytycznymi komentarzami, które nic nie wnoszą. Co innego, jeśli krytyka jest słuszna – w takim przypadku warto wziąć do siebie taką ocenę, traktując ją jako radę, by być jeszcze lepszym blogerem.

Od kogo się uczyć i czym się inspirować?

Gdybym napisał, że od najlepszych, byłoby to mało twórcze. Ale taka jest prawda. Warto odwiedzać blogi, których autorzy coś osiągnęli. Czytając ich artykuły możemy nauczyć się ich stylu pisania, stylu blogowania, który później możemy wykorzystać na swoim blogu. Ja też mam takie blogi, które mi się podobają i które wywołują we mnie pozytywne emocje. Nie mniej, każdy powinien znaleźć blogera dla siebie. To znaczy, że dziwne byłoby, gdybym inspirował się blogiem kosmetycznym, gdzie tematyka mojego bloga jest całkiem inna. Jednak najbardziej lubię inspirować się fotografiami, to one najczęściej podpowiadają mi o czym mógłbym napisać. Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że czasami to w jaki sposób piszę nie każdemu może odpowiadać, ale po to właśnie istnieje rozwój i samodoskonalenie.

By z każdym postem, dniem i miesiącem być lepszym blogerem – to moje motto, którym będę się kierować tworząc tego bloga.

49Komentarze

  • K.
    2014-01-31

    Hejterzy to też jest dobra reklama, bo jeśli objadą Cię od góry do dołu to przykładowy szary Kowalski z czystej ciekawości wejdzie, żeby zobaczyć o co ta cała afera (sama tak robię). A nuż taki ktoś uzna, że te wszystkie pomówienia są nieprawdą i zostanie ,,na dłużej”. Tak więc, wszystko ma swoje plusy i minusy. ;]

    Reply
  • BlingAlley
    2014-01-31

    Sama odwiedzam blogi lepszych od siebie, podpatruję, obserwuję i staram się dostrzec własne błędy.

    Reply
  • Jej Subiektywność
    2014-01-31

    Masz pomysł na siebie i to już pół sukcesu 🙂 Mnie się tutaj bardzo podoba, myślę, że jeśli będziesz konsekwentny w tym co robisz to możesz odnieść duży sukces. Tymczasem daję „lajka” i czekam na nowe posty!

    Reply
    • Kamson
      2014-01-31

      Dziękuję JejSubiektywność, komentarze takie jak Twoje dodają powera!

      Reply
  • Helen G.
    2014-01-31

    Trzeba znaleźć własną niszę:) Co do hejterów i spamerów, to nie chcę mi się z nim walczyć i czegoś udowadniać, po prostu z miejsca kasuję takie komentarze:) niech idą wyżywać się gdzie indziej ale nie u Helen:)

    Reply
  • Favtrav
    2014-01-31

    Bardzo dobrze to napisałeś, cała prawda 😉

    Reply
  • wenus-lifestyle
    2014-01-31

    Dziękuję, ale przyznaje, że jestem zaskoczona, ponieważ nie liczyłam na żadne „dodatkowe korzyści”. Po prostu, piszesz interesująco i akurat miałam coś do powiedzenia w tych sprawach, więc napisałam komentarze 😉 Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • Henia
    2014-01-31

    Fajnie to wszystko podsumowałeś, dlatego lubię do Ciebie zaglądać 🙂
    Też często przeglądam inne blogi by szukać inspiracji, by się czegoś nowego nauczyć.
    Trzymam kciuki by operacja się udała, powodzenia 🙂

    Reply
  • nikollet85
    2014-01-31

    Pamiętam swoje początki z blogiem… Aż wstyd czytać… Ale każdy od czegoś zaczyna 😉
    Co do hejtów – chyba każdy ich ma i w sumie dzień bez heja dniem straconym jak to ja ostatnio mawiam – chociaz ostatnio mój antyfan dał mi spokój… I dobrze miałam go dosyc..

    A co do odechciewania się pisania.. chyba każdy przechodzi jakiś kryzys, w szczególności jak panuje jakas cięzka choroba, jakaś sytuacja nas przerastająca w około/w rodzinie…

    Ja przetrwałam , ale zobaczymy jak długo 🙂
    Pozdrawiam
    Kinga 🙂

    Reply
  • anitk4
    2014-01-31

    Chyba każdy miał chwilę zwątpienia co do pisania bloga, ale żeby to całe blogowanie mogło sprawiać przyjemność nie może stać się obowiązkiem.
    Dlatego ja piszę o czym chcę i kiedy chcę 😀

    Reply
  • Alis17
    2014-01-31

    Świetny post! Sama na własnej skórze przeżyłam niechęć do pisania. Tak jak napisałeś – ważna jest systematyka, jednak czasami człowiek nie ma na nią czasu… I to jest mój najgorszy przeciwnik w blogowaniu – brak czasu, wyselekcjonowanie go pomiędzy pracą 😉 Ale nie ma co narzekać, skoro założyło się bloga, a raczej blogi, to trzeba dać radę i przebrnąć przez to wszystko 🙂 Uwielbiam blogować i to się liczy 🙂 Najważniejsze to waśnie znalezienie odpowiedniego tematu, w którym zagłębimy się bez reszty a dzielenie się tym z innymi będzie dla nas ogromną przyjemnością 🙂

    Widzę, że lubisz fotografię, ja również! 🙂 Tak więc zapraszam Cię również na mojego fotograficznego bloga: http://alis17.flog.pl/ 🙂 Może coś Ci się spodoba 🙂

    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci przyjemnego i spokojnego weekendu 🙂

    Alis.

    Reply
  • Rosa
    2014-01-31

    Regularność w pisaniu jest chyba kluczem do sukcesu. Trzeba bardzo się starać, by czytelnik do nas wrócił a przede wszystkim nie zapomniał o nas. 🙂

    Reply
  • Anonim
    2014-01-31

    W zeszłym roku miałam okres kilkumiesięcznego zastoju na blogu. Czasami musi się odechcieć prowadzić bloga, żeby za jakiś czas powtórnie do niego wrócić z pasją i radością. Hejterzy znajdą się zawsze tam, gdzie ktoś zaczyna, jest nowy ale na szczęście szybko się wykruszają. 😉

    Reply
  • Giga
    2014-01-31

    Życzę Ci żebyś z każdy dniem był lepszym blogerem, bo Ty tego pragniesz. Mój blog to przeważnie zdjęcia, które łączę w treścią. Nie mam zamiaru zmieniać tego . Lubię to robić, ale przyznaję jestem już trochę zmęczona i myślę, że powinnam sobie zrobić przerwę. Blog to przecież nie obowiązek, to ma być przyjemność :)))

    Reply
  • Angela
    2014-01-31

    I tak trzymaj! 😉
    Nie czytałam Cię wcześniej na Twoim starym blogu. Nie miałam okazji na niego natrafić.
    Na tego trafiłam dzięki komentarzowi, którego u mnie kiedyś tam zostawiłeś. Często zaglądam do profili osób, które mi komentują bloga- tak więc warto komentować innym bo w ten sposób też można pozyskać nowych czytelników u siebie.
    Jak widać wpadam tu często i na razie nie zapowiada się na to, żebym przestała zaglądać 😉
    Pozdrawiam!

    Reply
  • ambrelka
    2014-01-31

    Ciężkie to blogowanie i niewdzięczne na początku… Tu piszesz, nikt Cię nie czyta…. piszesz dalej ale zawsze przychodzi moment zwątpienia. Ważne by to kochać i robić z czystą przyjemnością. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Reply
  • justyna
    2014-01-31

    wymiękłam, mam konto na discusie, a jak z niego teraz skorzystać? <3
    czyli problemy pierwszego świata…

    lajfstajl, lajfstajlem – ja swojej drogi jeszcze szukam – dziękuję za komentarz i postaram się zaglądać i pośledzić twoją blogową drogę 😉

    Reply
  • justyna
    2014-01-31

    w poprzednim komentarzu aż przegapiłam z wrażenia, że nie zastąpiłam słowa „droga” żadnym synonimem… ach.

    Reply
  • Alice
    2014-01-31

    ciekawe motto 🙂
    Ja prowadzę bloga od maja 2013 i jak na razie mi się nie odechciało 😀
    Świetna notka 🙂 Pozdrawiam

    Reply
  • Gaja
    2014-01-31

    Mówi się, że hejterzy robią reklamę, ale to nie jest do końca tak. Moim zdaniem bardziej wnerwiają autorów niż ściągają czytelników do bloga, np. rzadko kiedy chce mi się czytać całą dyskusję pod tekstem, bo często zbacza ona z tematu, albo (co jest typowe dla blogosfery) ogranicza się do słów „ślicznie wyglądasz”, czy „fajny blog”. Myślę, że dużo czytelników bardziej interesuje się tekstem na blogu, niż pyskówką po tekstem, która jeśli nie jest na temat, po prostu nudzi 🙂

    Reply
    • Kamson
      2014-01-31

      Bardzo mądrze Gaja! Dlatego ja daruję sobie publikację komentarzy hejterów 🙂

      Reply
  • Kinga Maria
    2014-01-31

    I myślę, że jesteś na bardzo dobrej drodze! Wiesz czego chcesz, prowadzisz bloga z pasją i to jest super 😀 Poza tym tematyka lifestylowa jest czymś co właściwie może zainteresować każdego, bo mam wrażenie, że każdy może tu znaleźć namiastkę tego co jest mu bliskie.
    A jeśli chodzi o operację to wcale nie dziwi mnie Twoje zniechęcenie [i mam nadzieję, że wszystko ze zdrowiem okej!]. Jednak u mnie tak samo, zawsze po zniechęceniu przychodzi chęć powrotu i jakaś tęsknota. My z Kasią na blogu nie piszemy na pewno tak często jak Ty, ale gdy tylko przychodzi moja kolej postu to od razu o czym by tu napisać i co jest najbliższe temu co się ostatnio działo w moim życiu 🙂
    A co do mojego postu to po pierwsze dzięki za miły komentarz, a po drugie nowy pojawi się pewnie dopiero po sesji, ale mam nadzieję, że mimo tego jakoś będę do Ciebie wpadać. Bo piszesz świetnie i oby tak dalej! 🙂

    Reply
  • Królowa Karo
    2014-01-31

    Z tymi hejterami to ja sobie myślę, że to muszą być strasznie nieszczęśliwi ludzie, którzy zamiast robić coś fajnego dla siebie wszędzie sączą jad.

    Reply
  • Bella Mulier Stylle
    2014-02-01

    Oczywiście zgadzam się z tym co piszesz (a piszesz ciekawie), myślę, że odnalazłeś swoją drogę – właśnie w tym jesteś „dobry” w jasnym przekazie… Oczywiście powinniśmy czerpać z innych, jednak jak napisałam „czerpać”. Co do uczenia się czyjegoś stylu to raczej jestem na nie, każdy powinien inspirować się i dążyć do tworzenia „czegoś swojego”. Myślę, że to właśnie chęć samorealizacji i kreatywność, która temu towarzyszy są w stanie sprawić, że możemy wznieść się – ponad to… Nie chcę żeby to było odbierane jako mądrzenie się czy coś podobnego (fakt nie jestem przykładem blogerki, która charakteryzuje się regularnością wstawiania postów), Twoja wypowiedź skłoniła mnie do refleksji, może takich które wreszcie prowadzą do zastanowienia się nad ową regularnością. Możemy mieć wszystko czego zapragniemy, jeżeli pozbędziemy się przekonania, że nie możemy tego mieć… pozdrawiam

    Reply
  • pomarancza25
    2014-02-01

    Bardzo dobrze napisałeś o hejterach, sama prawda!

    Reply
  • Mint Bee
    2014-02-01

    Bardzo inspirujący artykuł! Oczywiście życzę powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga i duzo pozytywnej energii :))

    Wlinej chwili zapraszam do siebie,
    pozdrawiam! :))

    Reply
  • claudine
    2014-02-01

    Mnie się podoba Twój sposób pisania. Jeśli chodzi o tematykę to u mnie jest podobnie. Poruszam tematy lifestylowe i każdy z nich jest mi bliski, ale zastanawiam się czy czytelnik takiego miksu tematów nie potraktuje jako bałaganu.

    Reply
  • Anonim
    2014-02-01

    podoba mi się Twoje podejście do blogowania. Nie jest łatwo prowadzić bloga, być w tym wszystkim systematycznym i się nie pogubić. Trzeba cały czas szukać i doskonalić się.. i przede wszystkim nie poddawać. Trzymam kciuki za dalszy rozwój bloga.

    pozdrawiam

    Reply
  • Anka
    2014-02-01

    Plany masz ambitne… ale uważaj bo zdarza się że czas nie pozwoli na ich realizację i wszystko pada. Zniechęcony możesz porzucić zamiary a szkoda by było. Pozdrawiam Anka

    Reply
  • Lubię zaglądać na blogi, na których ich autorzy piszą o sobie, swoich odczuciach, przeżyciach. Jest to spowodowane rodzajem prawdziwości, która bije z takich właśnie wpisów. Pozdrawiam!

    Reply
  • Matt
    2014-02-01

    Czekam na te cykle, wszystkie, bo jestem ciekawy co to będzie 😀

    Reply
  • Venus
    2014-02-01

    Są momenty w życiu kiedy warto lub nawet trzeba zrobić pauzę na blogu. Bo człowiek ma wtedy ważniejsze rzeczy na głowie niż jaki dać post itp. Dlatego dobrze Cie rozumie.

    Masz podobne podejście do bloga lepsza jest różnorodność niż trzymanie się jednego punktu 🙂
    To wyzwala też kreatywność

    Reply
  • Kid
    2014-02-01

    Jak ktoś cię hejtuje to znaczy, że już coś osiągnąłeś skoro budzisz powszechną nienawiść.
    Fajny pomysł na tego typu dzielenie postów o ile naprawdę jesteś w stanie wywiązać się ze słowa, że tego i tego dnia publikuję to i to. Gorzej, gdy przez jakiś czas nie będziesz miał możliwości dostępu do bloga. Niektórzy mogą się zawieść.
    Ale tak ogólnie to naprawdę miło się ciebie czyta, choć jakoś wolę wyjustowane teksty (wiadomo, zależy od gustu, nie sugeruj się tą opinią).

    Reply
    • Kamson
      2014-02-01

      Czytam wszystkie komentarze i na każdą opinię ZWRACAM UWAGĘ:) są rzeczy, których sami możemy nie dostrzegać 🙂

      Reply
  • Jacquelinee
    2014-02-01

    Z tymi świniami to ja znam trochę inaczej 😛 „co za dużo świnie nie chcą” 😀 dobre powiedzonko 🙂

    Reply
  • rafalozy
    2014-02-01

    łączy nas jaźń co do pisania postów 🙂 pozdrawiam Cię również / bardzo lubię Twojego bloga!

    Reply
  • Histeryczna
    2014-02-01

    Dobrze powiedziane, zwłaszcza ta część z podpatrywaniem innych. Niektórzy ludzie, zupełnie niepotrzebnie, mają problem z przyznaniem, że sięgają po lepszych od siebie. Tak jakby na siłę musieli udowodnić, że są samowystarczalni. A przecież uczenie się od innych ludzi nie oznacza, że naszych osiągnięć nie zdobywamy samodzielnie.

    Reply
    • Kamson
      2014-02-01

      Dokładnie jest tak jak mówisz! Wydaje mi się, że większość ludzi ma taką świadomość, ale super-ego nie pozwala powiedzieć tego na głos 🙂

      Reply
  • Inopportune
    2014-02-01

    Podoba mi się Twoje motto 🙂

    Reply
  • bobik
    2014-02-01

    szczerość i prawdziwość to podstawa, mam nadzieję, że wena blogowa i w Tobie zagości.
    ja mojej szukam już od jakiegoś miesiąca…

    Reply
  • Mrs Vain
    2014-02-01

    Życzę Ci wytrwałości i głowy pełnej pomysłów, bo chociaż jestem tutaj pierwszy raz to bardzo miło się u Ciebie siedzi 😉

    Reply
  • Marta
    2014-02-02

    Świetnie, że znalazłeś swój sposób, styl na pisanie bloga. Nie tylko jest to lepsze dla Ciebie, ale dla czytelników również, bo widać naturalność i zapał w pisaniu. Lubię vlogi, nawet krótkie ze strojem, krótkim przekazem, więc jeśli będziesz nagrywał filmiki, z pewnością mnie zainteresują. 🙂

    Reply
  • Najważniejsze, że powstaja nowe blogi. Powiew świeżości w blogosferze zawsze miło widziany. Aha i drugie najważniejsze to się nie zniechęcać jak statystyki na początku nie imponują 🙂 Wszystko przychodzi z czasem!

    Reply
  • Czasem każdy ma słabsze dni i kryzys pisania, cóż, jesteśmy tylko ludźmi – brakuje sił, motywacji, wydaje się, że to, co robimy jest bez sensu. Też przeżywałam te chwile, ale kiedy miałam trochę przerwy od pisania, okazało się, że jednak brakuje mi blogowania, więc może czasem warto sobie odpuścić i dać odpocząć?
    Hejterzy w Internecie są i będą, bo to niezbędny element tej rzeczywistości, ale trzeba nauczyć się dystansu i nie brać wszystkiego do siebie, chociaż do ciężkie.
    Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Comment
Full Name
Work email
Website
Company Name

Zapisz się do newslettera. Więcej informacji w Polityce prywatności.